Fraszki (mojego autorstwa)
NA MALARZA
Przy sztalugach go znajdziecie
Farby miesza na palecie
Obraz nimi namaluje
Który później ktoś kupuje.
Od owoców i warzyw,
Chipsy i słodycze woli,
A potem się dziwi
Że go brzuszek boli.
Ciągle zmienia wersje,
Więc mu już nie wierzą
A on ma pretensje.
Nigdy nie ma dość
Ciągle ma apetyt
Dlatego jego waga
Wciąż rośnie- niestety.
i mówi że zdąży na czas
Gdy przybywa na miejsce
Już nie ma tam nas.
Nic nie robi przez dzień cały
Leń jest z niego doskonały.
Że strasznie mu się nudzi
A zabawą, pracą i nauką
Wcale się nie trudzi.
Przy sztalugach go znajdziecie
Farby miesza na palecie
Obraz nimi namaluje
Który później ktoś kupuje.
Na głuptasa
Od owoców i warzyw,Chipsy i słodycze woli,
A potem się dziwi
Że go brzuszek boli.
Na kłamczucha
Bardzo często kłamieCiągle zmienia wersje,
Więc mu już nie wierzą
A on ma pretensje.
Łakomczuch
Nigdy nie ma dośćCiągle ma apetyt
Dlatego jego waga
Wciąż rośnie- niestety.
Na spóźnialskiego
Wychodzi wciąż za późnoi mówi że zdąży na czas
Gdy przybywa na miejsce
Już nie ma tam nas.
Na lenia
Nic nie robi przez dzień całyLeń jest z niego doskonały.
Leń
Narzeka przez dzień całyŻe strasznie mu się nudzi
A zabawą, pracą i nauką
Wcale się nie trudzi.
Komentarze
Prześlij komentarz